Jan Kuchta zawodnikiem Legii Warszawa! Co może dać zespołowi Marka Papszuna?


Jan Kuchta, uczestnik Mistrzostw Europy 2024, a także Mistrzostw Świata 2026 oficjalnie zamienił Spartę Praga na Legię Warszawa

10 sierpnia 2026 Jan Kuchta zawodnikiem Legii Warszawa! Co może dać zespołowi Marka Papszuna?
Mateusz Kostrzewa | Legia Warszawa

Legia Warszawa mierzy się z różnymi problemami natury ekonomicznej, ale mimo to nie próżnuje na rynku transferowym i sprowadza już szóstego zawodnika w trwającym okienku. Zespół Marka Papszuna oficjalnie wzmocnił Jan Kuchta. 29-letni napastnik z bogatą przeszłością przede wszystkim w topowych klubach czeskiej Chance Liga będzie od dzisiaj reprezentował barwy warszawskiego klubu. W artykule wszystko, co powinieneś wiedzieć o nowym nabytku „Wojskowych”.


Udostępnij na Udostępnij na

Jan Kuchta trafił do Legii Warszawa na zasadzie wypożyczenia ze Sparty Praga. „Wojskowi” będą mieli możliwość wykupu napastnika po sezonie, jeżeli ten spełni oczekiwania klubu. Jak na polskie warunki, mówimy tu o naprawdę imponująco wyglądającym profilu zawodnika. Piłkarz, o którego zabiegały podobno tureckie i katarskie kluby. To jednak Legia była najbardziej konkretna i to na chwałę tego klubu Czech będzie grał w sezonie 2026/2027.

Ale czas zadać sobie kilka kluczowych pytań… Kim on właściwie jest? Jak on gra? Jakie są jego mocje i słabe strony? Czym różni się od konkurentów na swojej pozycji w Legii Warszawa? Czy będzie pasował do układanki Marka Papszuna? I najważniejsze – czy w ogóle był on „Wojskowym” potrzebny? Na te i inne pytania odpowiedzi uzyskacie w tym artykule. Zapraszamy do lektury!

Świetne lata w Sparcie

Co kluczowe chyba najbardziej, Legia Warszawa nie ściąga do siebie napastnika, który jest po swojej topowej dyspozycji, co generalnie nawet w ostatnich latach się zdarzało. Jest to 29-letni piłkarz, który jest po naprawdę udanym nie tylko sezonie, ale kilku latach, w których reprezentował Spartę Praga (od 2022 roku – najpierw wypożyczony, a później wykupiony z Lokomotiwu Moskwa).

To, że był to udany czas widać choćby w samych liczbach: 156 meczów, 60 bramek i 32 asysty. Dwukrotnie wygrał z klubem mistrzostwo Czech i raz sięgnął po puchar kraju. Najlepszy był sezon 2023/2024, w którym zanotował 21 bramek i 11 asyst w 49 meczach. I też dla jasności, Jan Kuchta jest w tych liczbach bardzo regularny.

Ostatnie pięć sezonów wyglądały w następujący sposób:

  • 2021/2022 – 37 występów, 15 goli, 10 asyst;
  • 2022/2023 – 35 występów, 16 goli, 7 asyst;
  • 2023/2024 – 49 występów, 21 goli, 11 asyst;
  • 2024/2025 – 42 występów, 10 goli, 5 asyst;
  • 2025/2026 – 45 występów, 15 goli, 11 asyst.

Prezentuje się to naprawdę imponująco. Tym bardziej, że Legia poza drobnymi wyjątkami, miała w ostatnich latach duże problemy ze skutecznymi napastnikami. W międzyczasie, gdy Jan Kuchta strzelał co sezon 15+ goli (poza sezonem 2024/2025), w Legii tak kolorowo to zawsze nie wyglądało.

Najlepszymi strzelcami w ostatnich pięciu latach byli kolejno:

  • 2021/2022 – Mahir Emreli: 33 występy, 11 goli i 2 asysty;
  • 2022/2023 – Josue: 37 występów, 15 goli i 10 asyst;
  • 2023/2024 – Tomas Pekhart: 38 występów, 13 goli i 2 asysty;
  • 2024/2025 – Marc Gual: 48 występów, 19 goli i 6 asyst;
  • 2025/2026 – Mileta Rajovic: 43 występy, 10 goli i 0 asyst oraz Jean-Pierre Nsame: 18 występów, 10 goli i 1 asysta.

W klasyfikacji kanadyjskiej z najlepszym strzelcem Legii w ciągu tych pięciu sezonów Jan Kuchta wygrywa w trzech przypadkach na pięć razy, z czego warto dodać, że raz przegrywa z Josue, który nawet nie jest napastnikiem i wykorzystał w sezonie 2022/2023 dużą niemoc strzelecką zawodników z linii ataku. Nieznacznie przegrywa w tym zestawieniu również z Marciem Gualem – piłkarzem irytującym jednak z powodów marnowania dużej liczby dogodnych szans. Z Kuchtą takich problemów przynajmniej w Sparcie, w której zbierał raczej pozytywne recenzje nie było.

Reprezentant Czech

Do wszystkiego należy dodać, że jest on od 2021 roku aktywnym reprezentantem Czech, dla której w 31 występach zaliczył trzy bramki, dokładając do dorobku trzy asysty. Co ciekawe, w 2023 roku strzelił gola nawet reprezentacji Polski – w przegranym przez „Biało-Czerwonych” meczu 1:3, w pierwszym meczu, w czasie krótkiej kadencji selekcjonera Fernando Santosa.

Sam piłkarz wykazuje duże przywiązanie do ojczyzny i choćby z tego faktu, mimo wspomnianego we wstępie zainteresowania bardziej zamożnymi od Legii klubami z Kataru oraz Turcji, piłkarz zdecydował się na warszawski kierunek. W dużej mierze ponoć ze względu na czynniki geograficzne, a więc położenia Polski tuż obok Czech. Na zainteresowanie nie mógł narzekać.

Ewentualne wątpliwości sportowe…

A teraz te mankamenty… Niestety nie w każdym miejscu w swojej karierze Jan Kuchta jest wspominany dobrze. Były już napastnik Sparty Praga, mimo że był w stolicy Czech długo, wcale nie oznacza to, że nie zmieniał często klubów. Grał w takich zespołach, jak: Slavia Praga (której jest wychowankiem), Bohemians Praga 1905, Viktoria Zizkov, FK Slovacko, FK Teplice, Slovan Liberec, Slavia Praga (powrót), Lokomotiv Moskwa.

Kilka wypożyczeń, kilka nieudanych przygód i tak w zasadzie będąc szczerym, Jan Kuchta poradził sobie wyłącznie w klubach z Pragi, a także w mniejszych czeskich zespołach. Poza granicami swojego kraju jeszcze nigdzie mu nie wyszło, mimo że miał papiery, aby daną ligę podbić. Nie udało się ani w Rosji, ani w Danii – pomimo, że w obu przypadkach przeszedł do klubu topowego, gdzie powinno mu być jako napastnikowi po prostu łatwiej. Takie wątpliwości zatem naturalnie pojawiają się i co do Polski oraz jego przenosin do Legii. Dla piłkarza jest to sprawdzian – aby w końcu pokazać swoją jakość poza granicami swojego kraju. A ostatnie pięć lat w porównywalnej poziomem do Ekstraklasy lidze czeskiej pokazał, że zdecydowanie tę jakość ma.

…i pozaboiskowe

Jakościowy zawodnik? Zdecydowanie. A jak zachowuje się Jan Kuchta poza boiskiem? W nocy z 18 na 19 listopada 2023 roku, zaraz po zremisowanym w Warszawie meczu z reprezentacją Polski, Kuchta wraz z kolegami z kadry (Jakubem Brabcem i Vladimirem Coufalem) udał się do klubu nocnego. Oczywiście zabawa do późnych godzin nocnych i spożywanie w tym czasie alkoholu było jawnym złamaniem zasad panujących w kadrze, na skutek czego władze czeskiej federacji podjęły wówczas decyzję o natychmiastowym usunięciu zamieszanych w aferę piłkarzy ze zgrupowania.

Trzech zawodników reprezentacji narodowej w znaczący sposób naruszyło w sobotnią noc wewnętrzne zasady kadry. Jakub Brabec, Vladimir Coufal i Jan Kuchta ze skutkiem natychmiastowym, decyzją władz reprezentacji, opuścili zgrupowanie reprezentacji narodowej.napisała czeska federacja w oficjalnym komunikacie

Co istotne, wszystko zdarzyło się przed bardzo ważnym meczem eliminacyjnym przeciwko Czarnogórze – zachowanie uznać trzeba zatem za skrajnie nieodpowiedzialne. Piłkarz, którego zachowania pozaboiskowe na pewno również trzeba śledzić. Jeżeli podobna historia miałaby miejsce w Legii Warszawa, znając dyscyplinę w klubach Marka Papszuna, dla takiego zawodnika mogłoby już miejsca nie być.

Jan Kuchta, Mileta Rajovic, Łukasz Zjawiński, Rafał Adamski, Antonio Colak…

Jan Kuchta zostaje już piątym napastnikiem w talii Marka Papszuna. Czy można powiedzieć, że pięciu napastników w kadrze to problem przepychu? Tak…, ale niekoniecznie w przypadku Legii Warszawa. Tu występuje pewien wyjątek. Nawet pomimo faktu, że Legia nie musi jak kilka innych topowych polskich klubów łączyć gry w lidze z europejskimi pucharami. Zostaje im jedynie Ekstraklasa i Puchar Polski, a więc spotkań będzie miała znacznie mniej niż niektórzy.

Wszystko to wynika z faktu, że Antonio Colak raczej jest już trochę poza klubem i Legia Warszawa będzie dążyła po powrocie Chorwata po kontuzji do szybkiego zakończenia współpracy. Sprawę Milety Rajovicia zaś zna chyba każdy. Pomimo wsparcia, jakim darzy Duńczyka Marek Papszun na kolejnych konferencjach, on chyba sam widzi, że nie zmierza to w dobrą stronę. Wydaje się, że ten związek też może długo nie potrwać i za chwilę dość hucznie się zakończyć.

Tomasz Folta/Zagłębie Lubin

Jedynymi pewniakami do pozostania w Warszawie na dłużej są Łukasz Zjawiński oraz Rafał Adamski. Ten pierwszy, bo przyszedł na początku trwającego okienka transferowego i już świetnie zaadoptował się w Legii. Drugi – Adamski, zamienił swój były klub na Legię pół roku temu i również wygląda świetnie. Obaj są zupełnie innymi profilami napastników. Na boisku się zatem nie „kanibalizują”, a raczej sposób gry jednego i drugiego tworzy dużo nowych możliwości. „Zjawa” jest bardziej typowym napastnikiem. Świetnie grającym głową, będącym mimo warunków fizycznych dość zwrotnym i szybkim. Wykończenie zdaje się tu największym atutem.

Adamski jest zupełne inny – to bardziej pomoc dla głównego napastnika niż typowy snajper. Prawie 2-metrowy, ale mimo to bardzo dobrze uzdolniony technicznie, inteligentny w rozegraniu i przede wszystkim, harujący na boisku za dwóch. Piłkarz, którego brak było widać choćby przeciwko Pogoni Szczecin. Jeden z najlepszych zawodników udanej dla Legii rundy wiosennej poprzedniego sezonu. Pomimo tego, że był w klubie całkowicie nowy.

Kierunek rozwoju

Jan Kuchta wydaje się dość oczywistym odwrotem Legii od napastników o charakterystyce Milety Rajovicia (tak zwanych: „target manów”). Profilem bardziej stanowi hybrydę Łukasza Zjawińskiego oraz Rafała Adamskiego. Intensywność, ruch na wolne przestrzenie, dobre wykończenie – pod tym względem przypomina „Zjawę”. Do tego należy jednak dodać jeden ważny niuans. Kuchta jest znacznie bardziej „łączącym grę” napastnikiem niż Zjawiński, o czym może choćby świadczyć bardzo duża liczba asyst w jego poprzednich klubach.

Tak Jan Kuchta wypada na tle pozostałych zawodników Legii Warszawa pod względem asyst zainkasowanych w karierze:

  1. Jan Kuchta – 66 w 130 meczach (0,508 asyst na mecz)
  2. Rafał Adamski – 24 asysty w 210 meczach (0,114 asyst na mecz)
  3. Antonio Colak – 47 w 473 meczach (0,099 asyst na mecz)
  4. Łukasz Zjawiński – 14 asyst w 252 meczach (0,056 asyst na mecz)
  5. Mileta Rajovic – 11 w 297 meczach (0,037 asyst na mecz)
    Stan na 10.08.2026

Pod tym względem znacznie bardziej przypomina Adamskiego – pewnie mniej technicznego, poruszającego się w nieco inny sposób, ale podobnie jak były zawodnik Pogoni Grodzisk Mazowiecki, odpowiedzialnego za dużą część akcji ofensywnych swojej drużyny. Jest niższy od Zjawińskiego oraz Adamskiego i aż tak jak oni na tej grze głową nie bazuje. Pod pewnymi względami jest jednak „wersją premium” napastników, których Legia miała do tej pory. Wydaje się, że może dobrze uzupełniać dwójkę, o której w kontekście rywalizacji o pierwszy skład piszemy. Widzimy go zarówno w dwójce z Rafałem Adamskim, jako napastnik przesunięty nieco wyżej, jak i ze Zjawińskim, gdzie pewnie bardziej naturalne będzie, aby to on harował dla byłego gracza Polonii Warszawa. Ta jego uniwersalność jest również bardzo cennym, zauważalnym atutem. Nie można też całkowicie wykluczyć scenariusza, w którym na boisku będziemy widzieli całą trójkę.

Jak dopasuje się do zespołu Papszuna?

Na papierze wydaje się to transfer naprawdę dobry. Zdecydowanie może pomóc ofensywie, która ma pewne niedociągnięcia. Pod wieloma względami gracz podobny do Jonatana Brauta Brunesa, który przecież w Sparcie go zastąpił i który mimo różnych relacji z Markiem Papszunem, to u niego grał najlepiej. Na pewnego rodzaju odtworzenie tego układu liczą w Warszawie.

Przychodzi na sezon i jeżeli wypali, dni Rajovicia wydają się policzone. Dobry ruch, a dzięki temu, że to wypożyczenie z opcją wykupu, nieobarczone dużym ryzykiem, na które Legia Warszawa przy swojej obecnej sytuacji finansowej, nie może sobie pozwolić. A piłkarz zdecydowanie z potencjałem na zostanie jedną z gwiazd nie tylko Legii, ale i całej Ekstraklasy.

Jeżeli uda się Markowi Papszunowi zapanować nad jego zachowaniem poza boiskiem i przede wszystkim dopasować do zespołu, Legia Warszawa znacząco zwiększy swoje szanse w walce o najwyższe cele. Jan Kuchta na przestrzeni swojej kariery pokazał, że w odpowiednim kontekście może odwdzięczyć się klubowi, którego barwy reprezentuje. Jest zdecydowaną wartością dodaną dla całego kolektywu.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze